Długo oczekiwane przeze mnie Ubuntu 11.04 coraz częściej sprawia wrażenie nie dopracowanego systemu.
Miałem sporo problemów z poprawnym dostosowaniem Unity do moich potrzeb.
Pracuje na dwóch monitorach, w trybie separate x screen.
Niestety Unity nie radzi sobie z drugim monitorem skutkiem jest brak niektórych efektów (np. brak paska menu) na drugim monitorze.
Kolejne problemy to własne skróty programów na lewym panelu - brak narzędzia w stylu "Dodaj własny aktywator".
Zupełnie nie trafia do mnie nowy styl Ubuntu, dlatego przełączyłem się na sesję "Klasyczny Ubuntu".
Znowu rozczarowanie, tryb separate x screen na dwóch monitorach wciąż powoduje brak części efektów i elementów na drugim monitorze.
Brak np. menu okna, czy panelu otwartych okien na drugim monitorze nie pozwala na wygodną pracę.
W końcu dałem sobie spokój i przełączyłem się na sesję "Klasyczny Ubuntu bez efektów".
Jednak i tu nie obyło się bez problemów. Nie mogłem dodać do panelu żadnego komponentu,
który znajdował się na drugim monitorze (np. panel otwartych okien, obszar powiadomień itp.).
Pomocne tu było rozszerzenie Xinerama, które rozwiązało problem (dostępne np. w nvidia-settings).
W praktyce wygląda to tak jakbyśmy użyli jednocześnie seperate x screen i twin view, możemy mieć różne panele na monitorach a jednocześnie możemy przesuwać okno z jednego monitora na inny.
I w taki o to sposób udało mi się w końcu poprawnie skonfigurować środowisko.
Jednak czasami zdażaja sie błędy na pierwszym monitorze np. znikające menu i ikony panelu (dopiero po najechaniu myszą na ten obszar menu i ikony pojawiają się).
Do szczęścia brakuje jescze działających efektów compiz fusion do których zdażyłem się przyzwyczaić :)
Próbowałem, później przełączyć się w tryb "Klasyczny Ubuntu" z efektami i okazało się, że pierwszy monitor był zupełnie czarny a na drugim widziałem to czego nie było widać na pierwszym.
W tryb "Ubuntu" unity wogóle nie dało się przełączyć, zobaczyłem tylko tapetę pulpitu i na tym koniec. Przypuszczam, że powoduje to włączona Xinerama.
Błędy, błędy, błędy! Odnoszę wrażenie, jakby programiści pracowali w dużym pośpiechu... za dużym! Pozostaje cierpliwie czekać na aktualizacje.